Druk 3D podbija Polskę

Pinterest

Jeśli chodzi o druk 3D, Polska całkiem szybko się rozwija. Dzieje się to dzięki ludziom takim jak Grzegorz Wieczorkiewicz.

Kolejką w stronę 3D

Renomę na rynku, Wieczorkiewicz zdobył drukując w 3D prototypy lamp i żyrandoli dla Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu. Pomysł sprawdził się na tyle, że zdobył popularność w szerszych kręgach, pozwalając Wieczorkiewiczowi rozszerzyć działalność. Niedługo potem zauważyło go Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku i zamówiło model socjalistycznej kolejki. Później wszystko potoczyło się samo i Wieczorkiewicz drukował podobizny prawdziwych ludzi. Powstawać zaczęły także skany autentycznych figurek, rzeźbionych przez więźniów obozu w Auschwitz. Szybko jednak okazało się, że druk 3D może służyć nie tylko celom artystycznym.

Gips odchodzi w niepamięć

Przedsiębiorcze zacięcie Wieczorkiewicza nie pozwoliło mu poprzestać na rzeźbach. Mężczyzna podjął więc współpracę z Akademią Medyczną w Łodzi, drukując dla niej implanty, protezy i tytanowe płytki do uzupełniania ubytków w czaszce. Na druku 3D skorzystali nawet dentyści (a już na pewno ich pacjenci). Ta nowoczesna technologia pozwala bowiem wyeliminować konieczność tworzenia gipsowych odlewów szczęki. Teraz wystarczy ją zeskanować i tego samego dnia wydrukować most pod koronki.

Zabójczy długopis

Wieczorkiewicz poszedł o krok dalej, możliwości druku 3D prezentując służbom mundurowym. Okazuje się, że można wydrukować nawet broń – oryginalne muszą być jedynie iglica i sprężynka. Co ciekawe, niekoniecznie może ona wyglądać jak pistolet. Równie groźna będzie w formie długopisu lub latarki. Policjanci byli ponoć zaskoczeni, gdy Wieczorkiewicz mówił im o niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą zostawienie drukarki w zasięgu potencjalnych zamachowców.

Kawiarnia z bonusem

Możliwościami druku 3D zachwycił się, rzecz jasna, nie tylko Wieczorkiewicz. Warto wspomnieć choćby o Darii Sudoł i Natalii Polakowskiej – założycielkach wrocławskiej kawiarni. Panato Cafe jest wyjątkowa pod dwoma względami. Po pierwsze, klienci nie płacą za kawę, ale za czas spędzony na miejscu. Po drugie, w kawiarni stoi drukarka 3D.

Nie tylko filiżanki

Na urządzeniu drukować mogą wszyscy. Najczęściej powstają tam kubki, breloczki i filiżanki do espresso. Odkąd dziewczyny dostały jednak zamówienie na protezę, ich działalność znacznie się poszerzyła. Malutka Julia urodziła się z niewykształconą lewą dłonią. Do Darii i Natalii z prośbą o pomoc zwrócił się jej ojciec. Dziewczyny podjęły wyzwanie i po kilku próbach udało im się stworzyć protezę niewielkiej rączki. Obecnie próbują ją udoskonalić, tworząc także protezy dla innych osób.

Jedno można stwierdzić bez wątpienia – druk 3D to zdecydowanie rewolucyjna technologia. W jej wykorzystaniu ograniczać nas może chyba tylko wyobraźnia. Obyśmy jednak wykazali się kreatywnością, wraz z drukiem 3D odkrywając nowe możliwości.

Podziel się artykułem!

  • Facebook
  • Google Plus
  • Wykop
  • Twitter
Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Email
Print
Google+