Doczekaliśmy się! Nadeszła rewolucja w technologii druku 3D

Pinterest

Od pewnego czasu jedyne nowe rozwiązania w dziedzinie druku 3D dotyczyły nowych urządzeń, które cechowały się jeszcze większą dokładnością druku, były tańsze lub łatwiejsze w obsłudze. Nowo opracowane filamenty pozwalały drukować z kolejnych tworzyw, ale cały czas innowacje powstawały w tej samej dziedzinie. W końcu powstała technologia, która przełamuje standardowe myślenie.

Wszystkie urządzenia do tworzenia trójwymiarowych przedmiotów działają podobnie i przypominają tradycyjne drukarki. Ekstruder zamiast tuszu nakłada filament warstwowo, czyli w 2D. Z zasady jest to czasochłonny proces, ponieważ urządzenie musi wykonać kilkadziesiąt powtórzeń, by nałożyć kolejne warstwy materiału. A co by było, gdyby przedmioty powstawały z tworzywa od razu w jednym kawałku?

Tak pomyśleli inżynierowie i naukowcy z firmy Carbon 3D i stworzyli rewolucyjną technologię drukowania 3D. Jest to technologia Continuous Liquid Interface Production, czyli CLIP. Polega to na formowaniu się przedmiotów z płynnej żywicy za pomocą ultrafioletowego światła i tlenu, które nadają kształt oraz utwardzają materiał. Autorska technologia drukarki Carbon 3D została zaprezentowana na konferencji Technology, Entertainment and Design w Vancouver.

Sam proces drukowania jest bardzo spektakularny – przedmioty wyłaniają się do góry nogami z wanienki z żywicą. CLIP pozwala na znaczne przyspieszenie drukowania i utwardzania, ponieważ dzieje się od 25 do 100 razy szybciej niż w przypadku tradycyjnych drukarek 3D. Oprócz tego nowa technologia pozwala na stworzenie przedmiotów w „jednym kawałku”, a nie jak do tej pory z warstw. W ten sposób wydruki są bardziej wytrzymałe. Tradycyjny druk 3D był głównie wykorzystywany do szybkiego prototypowania. Teraz będzie można tworzyć przedmioty na skale produkcyjną.

carbon 3D

Autorzy koncepcji zdobyli już ponad 41 milionów od sponsorów na dopracowanie technologii CLIP.

Podziel się artykułem!

  • Facebook
  • Google Plus
  • Wykop
  • Twitter
Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Email
Print
Google+